Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
luck69
UczestnikCześć. Jednym przeszkadzają # -tagi na instagramie albo fotka nowego wiceprezesa…Ja już troszkę wiosen mam za sobą i troszkę drapię się po głowie na takie informacje:
“Adrian Kuźma mieszka w Siennej (gm. Gródek n/d Dunajcem, pow. nowosądecki). Młody przedsiębiorca, aktualnie uczy się w Technikum Samochodowym w Nowym Sączu. 4 klasa na kierunku Technik Spedytor. Przyszłoroczny maturzysta. Od dziecka pasjonat piłki nożnej, zawodnik drużyn młodzieżowych Zawiszy Rożnów, Sandecji Nowy Sącz, Dunajca nowy Sącz. Były manager kobiecego footballu UKS 3 Weronica Staszkowka Jelna.”
Nic nie rozumiem, tak jakby w okolicy nie było ambitnych “maturzystów”…pasjonatów piłki też pewnie nie brakuje. Oczywiście że życzę powodzenia…ale sprawa tej nominacji przypuszczam ma jakieś “drugie dno”, bo inaczej traktowałbym to jak wiadomość z 1 IV 😉
Mam nadzieję, że jakoś uda się to poukładać Panu Wróblowi i na wiosnę uda się wystartować do rundy rewanżowej. A na teraz jeszcze przydała by się “wisienka na torcie” w Żmigrodzie!
Miejsce jakie zajmujemy w tabeli oraz ilość punktów zgromadzonych w rundzie jesiennej to zdecydowanie powyżej tego czego rozsądny kibic by się spodziewał wiedząc w jakich okolicznościach i na jakich warunkach Zawodnicy grali. Szacun.pzdr
- Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 lata, 10 miesięcy temu przez
luck69.
luck69
UczestnikSkoro kapitał zakładowy spółki wynosi 5 tys zł to jest zabawa w piaskownicy. Kto za udział o wartości 50 zł zapłaci więcej? Można by mówić jedynie o przekazaniu pakietu udziałów nowemu udziałowcowi, który by wnosząc swoje pieniądze spowodowałby podniesienie kapitału no ale musiałby mieć jakiś wpływ na wszystko. Część akcji powinni mieć Kibice. Pytanie którzy, bo środowisko o ile dobrze widać to zewnątrz “lekko” podzielone? Chodzi o to aby nikt bez zdania Kibiców nie mógł podejmować kluczowych decyzji. Ale o czym ja tu piszę. Na tą chwilę okręt “Odra” nabrał już wody tyle, że sam nie wiem jak to jeszcze “pływa”? Trzeba nowego sternika, który to pociągnie. I uważam, że Prezesem Klubu powinna być osoba wskazana i wyznaczona przez głównego sponsora…czy ja dobrze przeczytałem – Klub nie ma aktualnie Prezesa? To znaczy ma Prezesa, który nic nie może…podał się do dymisji, a Walne się nie odbyło! Chylę czoła przed Zawodnikami i Panem Wróblem. Ma Facet twardy kręgosłup, a Chłopaki dają z siebie tyle na ile mogą. Na pewno nie widać zwieszonych głów i braku zaangażowania. Szkoda tego co udało się zrobić w tej sytuacji. Na trybunach oprócz Sibika zauważyłem jeszcze 2 Panów “z kajetami”, sępy tylko czekają na koniec. 100 lat Klubu…jak to się błyskawicznie nie rozwiąże i niektórzy ludzie nie zrozumieją, ze poza indywidualnymi ambicjami i lokalnymi gierkami istnieje historia Odry i ludzi, którzy całe życie poświecili na jej budowanie i istnienie do dzisiejszego dnia. Każdy to cegiełka…jeśli jest ktoś kto chce ratować Klub, to trzeba mu to umożliwić! Jeśli nie historia zatrzyma się na liczniku cyferką 99…
luck69
UczestnikDzień dobry
Zgadzam się ze zdaniem, że zagraliśmy dobrze w odniesieniu do potencjału kadrowego jakim dysponujemy. Bardzo mi się podobają Ci młodzi zawodnicy, nie widać strachu czy respektu przed rywalem. Jest walka, ambicja i też umiejętności piłkarskie. Trener to mądrze poukładał i ogląda się to dobrze. Wczorajsza porażka była raczej przewidywalna i trudno się było spodziewać niespodzianki zważywszy na absencję Wodeckiego czy Tarki (ktoś wie co to za kontuzje i jak długie przerwy w grze?). Mecz na plus, widać taktyczne przygotowanie do gry, a zawodnicy wiedzą gdzie się ustawić i co grać. Szkoda głównie tej bramki do szatni (chyba na konto bramkarza, który nie skrócił kąta i nie wyszedł z bramki?)…bo do przerwy mecz był moim zdaniem na remis. Wynik mógłby być inny bo mieliśmy kilka szans ale bramkarz Gości był dobrze dysponowany i co miał wyłapać to wyłapał. Mieliśmy słupek Oni poprzeczkę więc też remisowo 😉 Ja po meczu pomimo porażki nie wychodziłem zdegustowany i przyłączyłem się do braw i podziękowania Zawodnikom za grę i ambitną walkę do końcowego gwizdka. To należy docenić!
P.S. Fajne stroje i nareszcie Odra wygląda jak Odra !!! Strasznie mnie denerwuje ta cisza i brak informacji w kontekście dalszego funkcjonowania i finansowania Klubu. Co z tą frekwencją, bo nie rozumiem tego? Pikniki nie chcą oglądać “planowej” porażki, a może polityka cenowo-biletowa nie do końca się sprawdza? Pod dyskusję poddaję akcję: kobiety powinny wchodzić na mecz za darmo!luck69
UczestnikTemat mecze Odry w III lidze zrobił się tematem o organizacji i innych sprawach wokół Klubu. Istotnie mamy jakieś 2 fronty 😉 Jeden napawa nas optymizmem, bo obserwując to jak gra nasz Zespół i jak tą Drużynę poukładał taktycznie i przygotował fizycznie Trener (a było mało czasu), w którego kompetencje sam powątpiewałem oraz jak potrafi wykorzystać do maksimum możliwości składu jaki ma do dyspozycji, chylę czoło. Nie sposób nie zauważyć pracy Trenera Czaka z bramkarzami. Antkowiak też jest bohaterem ostatnich kolejek! Dawno się tak nie emocjonowałem na meczach. Jest duży progres i pomysł. Druga sprawa, która nas Kibiców trapi i zasmuca to temat organizacyjny i budżetowy. Gdy wywalczyliśmy awans do III ligi zadawałem sobie pytanie – kto i jak to udźwignie? Myślę, że mniej więcej wiem ile kosztuje utrzymanie drużyny na takim poziomie rozgrywkowym. Dofinansowanie z Miasta nie wyczerpuje tych niezbędnych i wymaganych środków tego jestem prawie pewny. Mam obawy czy do jakiegoś zebrania Zarządu dojdzie bo to już dawno się odbyć! Skoro kapitał spółki jest na poziomie średniej wypłaty to o czym tutaj mówimy. Jeśli właścicielem większościowym jest rzekoma akademia APN to przecież nikt z tych ludzi jakich oficjalnie widzimy w KRS nie dysponuje przecież środkami aby ze swojej strony Klub dofinansować? Może się mylę? Skąd jakieś informacje o panu T. czy innych tajemniczych sponsorach. Wartość akcji jest znikoma i nie dziwię się że nie ma woli aby zmienić strukturę akcjonariatu. Klub stał się jakąś dziwną hybrydą o nieznanej nikomu strukturze własnościowej. Na razie “ktoś” prosi o wsparcie Kibiców i deklaracje współfinansowania Klubu nie dając nic w zamian. To nie jest uczciwe. Skoro Kibice mają wnosić swój wkład finansowy to również powinni mieć wpływ na to jak Klub działa oraz co najważniejsze mieć jakiś wgląd w sprawozdania finansowe spółki. Słuchy chodzą o jakiś potencjalnych chętnych do wejścia do Klubu. Przypuszczam, że powodem braku zgody na takie rozwiązanie jest szemrana wojna ambicji różnych ludzi związanych z naszym środowiskiem piłkarskim. Oni raczej nie siądą do wspólnego stołu. Żal mi przede wszystkim Piłkarzy i Trenera bo nie zasługują na takie potraktowanie. Żal mi też Dyrektora Wróbla, bo chyba nie do końca zdawał sobie sprawy w jakie środowisko wchodzi i z czym przyjdzie mu się mierzyć. Szanuję Go za zaangażowanie osobiste i podjęte działania (co trzeba zauważyć) ale politycznie sprawę chyba spalił? Nie jestem tylko malkontentem, bo nadal wierzę że Klub ze 100 letnią tradycją zasługuje na godne obchody takiej rocznicy i że to się uda wspólnie zrobić? Wczoraj na meczu stadion świecił niestety pustkami…zastanawiałem się dlaczego? Bo Ci ludzie chyba nie wierzyli, że zawodnicy jeszcze zagrają po tym co czytali i słyszeli? Ja też i co z tego…obowiązkowo na B8 trzeba być….zwłaszcza w takich momentach. Środowisko kibicowskie musi być monolitem, a nawet to jest w tej chwili wątpliwe….Łukasz Chrząszcz czy inni nasi Radni oraz wpływowi (czytaj znani Kibice Odry w Mieście) na pewno nigdy nie działają na Jej niekorzyść. Urząd Miasta podlega różnym kontrolom i robienie czegoś wbrew obowiązującym przepisom prawnym byłoby zaniedbaniem i z kolei rodziło podejrzenia malwersacji publicznych środków. Były takie przypadki w Polsce i na pewno o tym słyszeliście? Co innego aby skłonić i przyczynić się do przymknięcia oko na jakieś drobne uchybienia czy usterki. To zawsze można jakoś prawnie obejść…no trudno mamy sytuację jaką mamy. Zrzucanie całej odpowiedzialności na Darka Kozielskiego to też moim zdaniem wielkie nieporozumienie. Tyle ile kasy i serducha w ten Klub włożył…ten wie kto wie 😉 Sprawa jest taka – to facet trudny w negocjacjach. Ciężko go przekonać. Ma swoją wizję…a czasy o otoczenie się zmieniają. Pan Wróbel widział i wie jak powinien funkcjonować Klub…pewnie jest inna niż Kozielskiego no i mamy ten konflikt. Ale myślę, że i tą kwestię można dogadać na spokojnie? Słusznie? Tylko że spokoju nie ma. Obawiam się czy na te wyjazdy pojedziemy?? (na pewno nie są to obawy bezpodstawne). Pozostaje apelować do wszystkich o rozsądek i pomoc w realizacji celów sportowych na boisku i uszanowanie Zawodników za serducho jakie zostawiają dla Nas na boisku. Kibicując takim charakternym Chłopakom człowiek też czuje się dumną cząsteczką każdego sukcesu. Pozdrawiam
luck69
UczestnikHejka
Niejednemu piłkarzowi namieszał w głowie i złamał kariery jego manager. To niestety nie tylko funkcjonujące zjawisko jednak u nas to przybrało już formę jakiejś paranoi. Jeszcze ktoś prosto dwa razy w piłkę nie kopnął, a już mu podstawiają do podpisania kontrakt, z którego często wynikają same problemy. Bo albo wysyła się niewłaściwego zawodnika do nieodpowiedniego klubu na zbyt wysoki poziom, do złego środowiska czy kraju (na siłę, na już aby tylko odciąć pierwszy kupon) albo blokuje mu się wszystkie inne możliwości rozwoju i pojawia się frustracja i żal do wszystkich. To jest patologia, a różnice cen w Europie są tak znaczące, że sprzedaż zawodnika, nawet za małą kasę ale perspektywicznego i do niższych lig i za gówniane pieniądze to zysk już w pierwszym kontrakcie…nikt się tym nie martwi. Jak zawodnik “wypali” to jest to jedno złote jajo (ale rzadko się zdarza). Ci “opiekunowie” tworzą w głowach tych młodych i nieukształtowanych emocjonalnie wizje “kokosów” i luksusowego życia. Bardzo często lądują na marginesie historii kończąc w okręgówkach lub biorąc rozwód z piłką na zawsze. No ale skoro takiego “mamlasa” nikt od juniora nie nauczy szacunku do pracy innych ludzi, do pieniążków oraz kultury osobistej tylko żyje w przeświadczeniu, że jest gwiazdą, kimś najważniejszym na kuli ziemskiej to nic dziwnego. Nie mam na myśli konkretnie tej sprawy z Mateuszem Danielukiem bo jej nie znam ale dzielę się moimi spostrzeżeniami. Tylko ciężką pracą do czegoś się dochodzi i to nie tylko w piłce! Do tego trzeba też mieć troszkę oliwy w głowie i pokory…a często takie niańczenie prowadzi do załatwiania piłkarzom na lewo wielu spraw szkół, świadectw czy nawet dyplomów uczelni (sic)… ale ale to nie są nowe sprawy. Kiedyś kluby “wojskowe” czy milicyjne ściągały do siebie zawodników wg innego “klucza”…kopalnie wg innego etc etc i też była swego rodzaju ochronka…Miejmy nadzieję, że pomimo trudnego czasu jednak uda się jakiegoś napadziora zakontraktować? pzdr
luck69
UczestnikCześć
To mój pierwszy post na tym nowym forum. Cieszę się, że w końcu jest i można coś we własnym gronie przedyskutować i skomentować. Widzę tu znane osoby z “epoki dinozaurów” 😉 Uważam, ze Angelo powinien zostać przez Klub przedstawiony jako rzecznik i taką funkcję pełnić oficjalnie. Dzięki Chłopie za te informacje bo bez Ciebie to już kompletnie nic by nie było wiadomo. Pozyskanie sponsorów w tym trudnym czasie to nie lada wyzwanie ale nie jest to niemożliwe. Odra w czasach świetności miała wsparcie miasta i to było przejrzyste. Klub zarządzał parkingami miejskimi a każdy inwestor w mieście musiał również jakąś “cegiełkę” na Klub włożyć jak chciał tu w mieście coś działać. Takie Eko okna czy Inpost w tamtych czasach część zapłaty za grunt wniosłyby na Odrę. Chyba brakuje właśnie na poziomie miasta takiego “rzecznika” interesów Klubu. Ja to też rozumiem, bo magistrat chce być krystaliczny i bezstronny….ale kto w takich sprawach ma rozeznanie wie coś o umowach barterowych etc etc. Miasto nie chce być partnerem, bo nie ma w Klubie udziałów no i nie ma nic do powiedzenia ale to wynika z tego, że Prezydent tego sportu nie czuje tak jak My…woli się nie mieszać dla świętego spokoju. Oczywiście to moje zdanie. Byłem kiedyś na meczu Odry w tym Kluczborku i również zaszokowała mnie liczba sponsorów na bilecie…chyba 50….firmy firemki firmusie…Tam tak właśnie grosz do grosza ciułają…piekarnie, szewce, fryzjerzy…no i robi się jakiś tam z tego konkretny budżet, ze grają na tym poziomie ładnych kilka lat. Problem w tm że nasi lokalni przedsiębiorcy od Odry się troszkę odcięli przez te całe niesnaski i wojenki z MKP…chociaż tutaj akurat złą robotę robiła właśnie strona uzurpatorów, mając spore poparcie w radzie miasta i kręgach oświatowych. Myślę, że inwestorów odstraszać może niejasna struktura własnościowa. Brakuje nadal wiedzy who is who…i ludzie się boją (moim zdaniem całkiem to słuszne rozumienie sprawy), że to jakieś szemrane interesy etc etc Jak na pierwszy post…styknie 😉 pzdr
- Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 lata, 10 miesięcy temu przez
- AutorWpisy