Mecze Odry w rozgrywkach III ligi

Oglądasz 15 wpisów - 721 z 735 (wszystkich: 839)
  • Autor
    Wpisy
  • #23885
    Angelo
    Uczestnik

    A ja mam obawy że to nie była żadna taktyka bo w sparingach to wyglądało identycznie, że Zdunek z Gałeckim grali 2 połowy albo nawet ogony a Kalisz mimo tego, że niczym się nie wyróżniał był pewniakiem do gry w 1 składzie.

    #23915
    kowal
    Uczestnik

    Gra w obronie w meczu z Pniówkiem to było jakieś nieporozumienie, 3 bramki stracone to i tak najmniejszy wymiar kary, a w 26 minucie, jak ktoś wyżej wspomniał, to jest szczyt indolencji i Hanzel nie trafił chyba tylko z sentymentu do Odry. Na plus frekwencja, rezerwowi i udany powrót na wodzisławskie łono młodego Kuczery.

    #23954
    xyz
    Uczestnik

    Rekord B.B -P.B 4-1
    W tej lidze wszystko jest możliwe…

    #23959
    Teett
    Uczestnik

    Piszę to od kilku dni – powinniśmy być mocni w tym sezonie. Powstała dobra drużyna, a chyba największym atutem jest mocna ławka rezerwowych, niezależnie kto na niej będzie siedział.
    Dzisiaj organizacją gry wyglądała bardzo dobrze. Indywidualnie wyróżniłbym Onopkę, trójkę obrońców i Czepurnenkę, który technicznie jest bardzo dobry i jednym szybkim podaniem potrafi stworzyć dobrą okazję kolegom (tyle, że moim zdaniem powinien grać bliżej Kuczery, któremu nie rzadko brakuje partnerów do gry).

    Dzisiaj akurat powinniśmy pamiętać o tym, że graliśmy z bardzo przeciętną drużyną, która pewnie zakonczy w dolnych rejonach tabeli. A my ? Uważam, że jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie, mało jest drużyn lepszych od nas. Te drużynę stać jeszcze na dużo lepszą grę. Spokojnie krok po kroku, nastepny mecz już w środę

    #23960
    Tony
    Uczestnik

    Pierwsze 30 minut mocno średnie w naszym wykonaniu. Później coraz bardziej się to rozkręcało. W drugiej połowie zagraliśmy bardzo dobrze, podobał mi się nasz pressing, ponadto udało się przeciąć sporo podań rywali i nie pozwalaliśmy im na wejście w nasze pole karne.
    W przeciwieństwie do meczu z Pawłowicami świetnie wypadła nasza obrona. Odczuwalna jest też szeroka i silna ławka, która kiedy wchodzi na boisko nie obniża poziomu zespołu. Oby tak dalej, widać, że drużyną się zgrywa i w środę musi być tylko zwycięstwo.

    #23961
    Greg
    Uczestnik

    Obrona zagrała dużo lepiej niż z Pawłowicami, ale cieszyć może też bardzo dobra postawa Tormanna.

    Jedna interwencja w pierwszej połowie, to była klasa światowa. Czasami jest trochę niepewny w grze nogami, ale interwencje miał pierwszorzędne. Uważam, że bardzo dużo wniósł w to zwycięstwo. Dzięki niemu nie trzeba było gonić wyniku po pierwszej połowie a w drugiej połowie również popisywał się nieprzeciętnymi obronami.

    #23975
    kowal
    Uczestnik

    Mecz, jak to wspomniał trener Trzeciak, przeciśnięty kolanem, bo nie był on dobry w wykonaniu jednej i drugiej drużyny, ale szczęście tym razem uśmiechnęło się do nas i 3 pkt jadą do Wodzisławia. Gra w obronie wyglądała już lepiej niż poprzednio, ale też bramkarz nas poratował, dzięki czemu zagraliśmy na zero z tyłu. Póki co nie ma się czym podniecać, bo podobnie zaczynaliśmy wiosnę, a potem przyszła przykra weryfikacja i to rywale przeciskali kolanem mecze z nami.

    #23976
    Don C.
    Uczestnik

    Rok temu byłem na meczu w Goczalach i teraz też chciałem pojechać tylko nie wyrobiłem z uwagi na godzinę meczu. Teraz czytam że mecz był bez udziału publiczności? Podpowie mi ktoś czy to prawda i o co chodzi?

    #23978
    Greg
    Uczestnik

    To prawda. Tutaj masz komunikat dotyczący powodu rozgrywania meczu bez udziału publiczności: https://odra.wodzislaw.pl/2022/08/03/komunikat-dotyczacy-meczu-z-lks-goczalkowice-zdroj/

    #23981
    Kibic01
    Uczestnik

    Na pewno jakieś błędy w grze by szło znaleźć ale od tego jest trener, a my jako kibice powinniśmy się cieszyć z 3 pkt i z progresu drużyny. Wyglądało to lepiej, szczególnie w obronie, w porównaniu do poprzedniego spotkania. Ale myślę że nie wzięło się to znikąd tylko raz ze zmian personalnych a dwa związanych z tym zmian taktycznych. Wcześniej z Mociakiem jak półlewym obrońcą, mieliśmy dwóch ofensywnie usposobnionych wahadłowych. Raz fajnie, bo czy to Wenglorz czy Szkatuła często pojawiali się pod bramką rywali, natomiast dużo zmarnowanych takich wejść a do tego mnożące się błędy w obronie. W meczu z LKS zagraliśmy już tak że jeden wahadłowy się podłączać ofensywnie, stąd w pierwszej połowie Flak częściej gościł pod bramką rywala, a Wenglorz odpowiedzialny był za defensywę, w drugiej połowie po wejściu Mociaka to się odwróciło.

    Jakbym miał prorokować skład na jutrzejszy mecz, to myśle że może to być zbliżone do 11stki z drugiej połowy, z Mociakiem jako wahadłowym, bo tam lepiej wyglądał, plus w porównaniu do Flaka gra lewą nogą. Wygląda na to że skład się raczej domyka i może ciężko z kolejnymi młodzieżowcami więc pewnie do końca rundy cześciej będziemy widzieć zmianę Fojcika za Kuczerę. Plus taki, że jest dodatkowy napastnik, to może nie zawsze będziemy zmuszeni kończyć mecz z Kaliszem na szpicy, jak nam pokopią Kuczerę.

    #23991
    Angelo
    Uczestnik

    @kibic01 Z tego co się dowiedziałem od Wróbla, to w Sosnowcu Mociak grał na pozycji lewego wahadłowego tak, że w Goczałkowicach zagrał na nominalnej swojej pozycji i wyglądało to znacznie lepiej niż w meczu z Pniówkiem. Też myślę że jutro powinien wyjść w wyjściowej 11, bo jest jednak lewonożny i ustawienie go na lewym wahadle jest bardziej naturalne niż prawonożnego Flaka, który raczej lepiej od niego tam w sobotę nie zagrał w 1 połowie meczu, a Szkatuła niespodziewanie dołącza w ten sposób do grona stoperów, co powinno też być z powodu jego doświadczenia wzmocnieniem formacji obronnej.

    #24011
    grot
    Uczestnik

    Po sparingach kilka osób przekonywało tu na forum, że nowi zawodnicy prezentują zupełnie inną, wyższą jakość niż Ci co grali wiosną. Sprowadziliśmy cały tabun Ukraińców z wyższych lig i miało nam to zapewnić nową jakość. Po obejrzeniu dwóch meczów u siebie ja tu żadnej jakości nie widzę. Gra zupełnie niczym nie różni się od tej wiosną. Kilka akcji na mecz, a poza tym festiwal pomyłek i nieudolności indywidualnej zawodników. Już nie pastwię się nad zawodnikiem, który przewrócił się na piłce choć trochę przypominało to mecz drużyn zakładowych, ale praktycznie żaden nasz zawodnik nie jest w stanie ani szybkościowo ani zwodem przejść nawet jednego rywala. Bramkarz Warty nawet się chyba nie spocił w tym meczu bo wszystkie nasze strzały lądowały nad albo obok bramki. Marzenia o miejscu w czołówce ligi musimy odłożyć na przyszły sezon, ja bardziej spoglądałbym na dół tabeli.
    Ostatnie 10 minut to już była prawdziwa katorga, a Gorzowianie bawili się z nami jak z dziećmi.
    Nasi wierni kibice też zrobili sobie wolne, widocznie oglądali mecz na youtube. Może doping pomógłby w tym meczu tak jak pomógł z Pniówkiem, ale jak widać tylko „dziadki” takie jak ja, mają czas chodzić na mecze.
    Ogólnie bardzo smutna środa.

    #24014
    Angelo
    Uczestnik

    Bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu ale mimo tego jeżeli udało by się nam chociaż raz z kilku okazji trafić tylko w światło bramki to jeden punkt zostałby dopisany do tabeli. Jak narazie większość Ukraińców mimo bogatego CV przyjechało tu chyba tylko przeczekać wojnę jak najmniejszym nakładem sił, gdzie jak narazie tylko bramkarz jest wyróżniającą się postacią w drużynie. Tabela ligowa tak naprawdę ukrztaltuje się dopiero po 7-8 kolejkach i wtedy już będzie można stwierdzić ktore miejsce nam grozi jesienią.

    #24016
    Teett
    Uczestnik

    Grot – smutne jest też na przykład to, że po wygranym (i całkiem niezłym w naszym wykonaniu) meczu z Goczalkowicami nie napisałeś na forum nic. Po porażce jesteś pierwszy…

    Ja dalej swoje: nie potrafimy grać systemem z wahadłowymi !!!!!!!!! Wenglorz dostaje piłkę i nie wie co z nią zrobić. Na obieg nikt nie idzie, bo kto na iść- Protsyshyn ?! Z drugie strony to samo. Jakbyśmy grali 4-4-2 albo 4-5-1 to Szkatuła i Wenglorz (jako boczni obroncy) byliby dużo bardziej widoczni z przodu (przeciez Wenglorz rok temu jako prawy obronca szarpał prawą stroną aż miło). A tak – Mociaka i Wenglorza nie ma ani z przodu, ani z tyłu. Tym ustawieniem co gramy, mało kto w ekstraklasie potrafi grać…

    Ogólnie, jaki doping taka gra

    #24017
    Henry
    Uczestnik

    Jedna przypadkowa bramka gości zadecydowała w tym meczu ,bronili się bardzo mądrze ,jednym wysuniętym napastnikiem Kuczerą który był bardzo pieczowicie pilnowany trudno stworzyć sytuację bramkową , u siebie powinniśmy grać dwójką napastników .

Oglądasz 15 wpisów - 721 z 735 (wszystkich: 839)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.