10 ciężkich i pełnych nadziei lat

  • 15 maja 2020
  • Klub
  • 1150 Wyświetleń

Odra Wodzisław zawsze była klubem, który łączył ludzi. Na mecze naszego klubu przychodzili przecież mieszkańcy naszego miasta, ale i również całego regionu. Czternaście lat występowania w najwyższej klasie rozgrywkowej były pełne emocji i niesamowitych meczów, ale nadszedł sezon 2009/ 2010, który zakończył tą bardzo długą, piękną przygodę i przyszły trudne dni.

 

Cofnijmy się do 2010 roku, a dokładnie do daty 15 maja. W Krakowie Odra grała wtedy o utrzymanie z Wisłą. Spotkanie, które miało przesądzić o pozostaniu w lidze, czy spadku potoczyło się nie po myśli Niebiesko-Czerwonych. Gospodarze objęli prowadzenie w 36. minucie. Widmo spadku było coraz bliżej, bowiem Duma Wodzisławia cały czas przegrywała, a do wyrównania doszło dopiero w 90. minucie, wyrównania nie dającego niestety utrzymania. Tym samym bramka Bueno stała się ostatnim golem Odry w Ekstraklasie.

 

 

Ten rok był początkiem ciężkich dziesięciu lat, o których mowa w tytule, bowiem rok później nastąpił spadek Odry Wodzisław z 1. ligi, która umiejscowiła się na 17. miejscu z dorobkiem 32 punktów. Następny sezon Duma Wodzisławia nie spędziła w 2. lidze, bowiem klub upadł. Nową nazwą pod jaką Niebiesko-Czerwoni występowali było KP Odra 1922 Wodzisław Śląski. Nowa nazwa po upadku, to też nowa liga, bo C-klasa. Był to ogromny szok dla wszystkich kibiców, którzy cały czas mocno nas wspierali.

 

Skrót spotkania C-klasy, w którym Odra Wodzisław zmierzyła się z KS Świerklany.

Spotkanie zobaczyło około 600 osób

Więcej o tej części naszej historii możecie przeczytać tutaj. Odra wygrała wtedy ligę mając na koncie 65 punktów. Na spotkaniach Niebiesko-Czerwonych, którzy rozgrywali swoje mecze na boisku Gosław Sport Center frekwencja często biła najwyższe rekordy. Mecz z największą liczbą kibiców odnotowano podczas rywalizacji z Polarisem Żory, bowiem ten pojedynek obejrzało około 900 osób, co na C-klasowe warunki było niesamowite.

 

W 2012 roku doszło do fuzji ze Startem Bogdanowice, dzięki której nasz klub mógł występować w III lidze. Pierwszy sezon na tym szczeblu rozgrywek nasza drużyna zakończyła na 12. miejscu z dorobkiem 32 punktów. Warto dodać, że każde spotkanie budziło ogromne zainteresowanie, co było gwarancją fantastycznej atmosfery. Świetnym przykładem jest pojedynek z BKS-em Stal Bielsko-Biała.

 

Mimo rosnącej nadziei niestety rok później Odra spadła z III ligi, a wtedy zaczęły się problemy „poza piłkarskie”.

 

Po spadku z III ligi nasz klub wyraził chęć i prośbę o przeniesienie do śląskiej grupy IV ligi, bowiem przez sprawy związane z fuzją groziła mu gra w opolskiej grupie. To był początek dużo większych problemów. Okazało się, że przez pewne powody nasz klub nie mógł zagrać w IV lidze, pojawił się też problem z występami na Stadionie Miejskim, na którym przez lata występowaliśmy.

 

 

 

Wszystkie te problemy przyprawiły o przyłamanie wodzisławskich kibiców. Finałem tych problemów „poza piłkarskich” była roczna przerwa, a następnie w sezonie 2015/ 2016 powrót do C-klasy. W tym samym czasie szkółka, z którą przez lata współpracowaliśmy postanowiła stworzyć własną drużynę seniorską, która zaczęła rozgrywać swoje pierwsze mecze seniorskie w historii.

 

Odra Wodzisław po rocznym, ponownym występie w C-klasie mogła wystąpić w Lidze Okręgowej, gdzie spotkała się ze wspomnianą wcześniej MKP Odra Centrum Wodzisław. Warto dodać, że był to również sezon powrotu Niebiesko-Czerwonych na Stadion Miejski.

 

To nie był koniec naszych problemów, które dręczyły nasz klub. W sezonie 2017/ 2018 pojawiły się ogromne problemy finansowe. Nasz klub był w ciężkiej sytuacji, w której kibice pomogli przetrwać. To oni zbierali pieniądze na ratowanie Odry Wodzisław. Wiele osób też chciało zasilić kadrę, bowiem wielu zawodników wtedy opuściło klub. Ludzie, którzy chcieli zaszkodzić byli blisko sukcesu, ale to właśnie fani Niebiesko-Czerwonych odratowali Dumę Wodzisławia.

 

W 2018 roku nadszedł wielki przełom dający nadzieję wszystkim kibicom. Rozpoczęto akcję #WracamyDoGry. Wokół Odry spotkały się osoby, które miały pomysł i bardzo dobre chęci, aby naszemu klubowi przywrócić blask. Tak się stało, po latach spadków, problemów „poza piłkarskich” Odra Wodzisław awansowała w sezonie 2018/ 2019 do IV ligi.

 

Był to niezwykły dzień. Dzień dający ogromną radość i nadzieję, że wszystkie ciężkie dni już są za nami i teraz czas na te dobre.

 

Na meczach Odry Wodzisław zawsze panowała i panuje świetna atmosfera, a frekwencja robi ogromne wrażenie. To właśnie kibice przeszli z nami przez te 10 trudnych lat, ale już te ostatnie dwa z promykiem nadziei, z promykiem nadziei na to, że „Zaświeci słońce i przyjdą lepsze czasu, powróci nasza Oderka w szeregi ekstraklasy”.

 

Teraz czas na dobre 10 lat, bądźmy nadal razem, a pokonamy wszystkie trudności!

Udostępnij: