Upadek Odry 2009-2011

na zdjęciu ostatnia drużyna Odry grająca w ekstraklasie

Po dojściu do finału Pucharu Ekstraklasy mało kto spodziewał się, że następny sezon będzie ostatnim w szeregach ekstraklasy.

Sezon 2009/2010 rozpoczął się nienajlepiej. Na wstępie należy dodać, że część pakietu akcji Odry przejęli Czesi, witani w Wodzisławiu z nadzieją na lepsze jutro. Po 6 porażkach, z drużyną pożegnał się Ryszard Wieczorek. Jedna z legend wodzisławskiego futbolu odchodziła w niesławie. Zastąpił go Robert Moskal, piłkarz Odry z dawnych lat. W międzyczasie jednak, drużynę w meczu z Ruchem Chorzów poprowadził… Martin Pulpit. Odra przegrała ten mecz, tak samo jak 5 z 6 kolejnych. Sytuacja stała się bardzo nieciekawa. Szukano rozwiązania, ostatecznie dokonano zmiany na stanowisku trenera. Odrę przejął Marcin Brosz. Ten w dwóch ostatnich meczach rundy jesiennej zdobył 2 punkty. Warto wspomnieć szeroko komentowany mecz z Jagiellonią Białystok, gdzie drużyna Odry czuła się pokrzywdzona. Mówiło się wręcz o pozbawieniu drużyny 3 punktów. Na wiosnę prezesurę w klubie przejął Dariusz Kozielski, który zastąpił na tym stanowisku Ireneusza Serwotkę. Przed rundą rewanżową pozyskano wielu znanych zawodników, którzy mieli uratować ekstraklasę dla Wodzisławia: Arkadiusz Onyszko, Daniel Bueno, Brasilia, Cantoro czy Piotr Piechniak. Sytuacja w tabeli sprawiła, że każdy mecz był meczem o życie.  Większość spotkań była bardzo wyrównana, raz Odra wygrywała jedną bramką, innym razem jedną bramką przegrywała. W decydującym meczu ze Śląskiem Wrocław, pomimo dwókrotnego prowadzenia, Odra przegrała 2:4. Kibice długo nie opuszczali stadionu, a wielu płakało. Przed ostatnim meczem w Krakowie z Wisłą, która walczyła o mistrzostwo, nikt się już nie łudził. I pomimo, że Odra z Wisłą zremisowała 1:1, zabrakło 2 punktów do utrzymania się w ekstraklasie.

Po szoku, jakie przeżyło piłkarskie środowisko w Wodzisławiu, przyszło się zmierzyć z rzeczywistością. Zarząd wierzył w dopływ gotówki z Miasta a także wsparcie udziałowców i szybki powrót do ekstraklasy. Runda jesienna 1 ligi sezonu 2010/2011 była bardzo optymistyczna. Odra zakończyła rozgrywki na 7 miejscu, nie tracąc kontaktu z czołówką. Niestety, zawirowania na linii polsko-czeskiej doprowadziły do sytuacji, że praktycznie cała kadra z wiosny odeszła. Na jej miejsce zarząd ściągnął w większości młodych wychowanków, których prowadził Jarosław Skrobacz.  Prezesem klubu został Marek Zdrahal. Gra nie wyglądała dobrze, co szybko doprowadziło do przesunięcia się Odry w dół ligowej tabeli. Choć po zdobyciu 1 punktu w Radzionkowie i 6 punktów w meczach z Górnikiem Polkowice i Niecieczą wydawało się, że Odra jest w stanie się utrzymać, problemy finansowe klubu sprawiły, że drużyna zaczęła się rozsypywać. Ostatni mecz u siebie w 1 lidze Odra rozegrała dzięki zbiórce kibiców, którzy sfinansowali służby ochroniarskie. Na następny mecz do Szczecina zespół już nie pojechał, oddano walkowerem także ostatni mecz z Dolcanem Ząbki. Po tym sezonie spółka akcyjna, która zarządzała klubem, ogłosiła upadłość.