Odra w ekstraklasie 2001-2005

na zdjęciu zespół Mistrza Jesieni sezonu 2001/2002

Pod wodzą Ryszarda Wieczorka, Odra rozegrała swój najlepszy sezon od czasu wywalczenia 3 miejsca w lidze. Rozgrywki podzielono na dwie grupy. Odra została mistrzem jesieni, zostawiając za plecami Wisłę Kraków.

Po zwycięstwie nad Wisła Kraków 1:0 piłkarze Odry odtańczyli… krakowiaka. Była to jedna z pamiętnych „cieszynek” wymyślanych przez Piotra Rockiego. Oprócz krakowiaka, piłkarze odegrali „orkiestrę górniczą” w Zabrzu, czy „dyskobola” w meczu z Dyskobolią Grodzisk. Niestety wiosną nie było już tak dobrze. Inni po prostu byli lepsi, Odra zakończyła sezon na 5 miejscu. Efektem dobrej gry było powołanie na Mistorzostwa Świata w Korei i Japonii Pawła Sibika. Pomocnik Odry zagrał 8 minut w wygranym spotkaniu z USA. 

W następnym sezonie do Odry przyszedł król strzelców II ligi – Jacek Ziarkowski. Razem z Michałem Chałbińskim strzelili 27 bramek i byli jednym z najlepszych duetów napastników w ekstraklasie. Warto przypomnieć mecz z Wisłą Kraków, z którą Odra prowadziła do przerwy 3:0, by ostatecznie wygrać 3:2, a także spotkanie w Szczecinie, gdzie Odra odniosła najwyższe zwycięstwo w lidze, pokonując portowców 7:1. Zespoł zakończył sezon na 5 miejscu i uzyskał możliwość zagrania w Pucharze INTERTOTO. Rywalem był irlandzki Shamrock Rovers, który okazał się za silny. Odra przegrała oba spotkania i odpadła z rozgrywek.

Zawodnicy grający wówczas w zespole: Łukasz Sosin, Michał Chałbiński, Dariusz Dudek, Piotr Rocki, Paweł Sibik, Marek Saganowski, Marcin Malinowski, Jacek Ziarkowski, Marcin Nowacki, Radim Sablik. 

 

na zdjęciu fragment meczu z Widzewem Łódź (2:0)

Sezon 2003/2004 Odra zakończyła na 9 miejscu, choć gdyby nie 6 porażek z rzędu mogło być o wiele lepiej. Wybik został odebrany jako porażka. W tym czasie do kadry otrzymali powołania Marcin Nowacki iMarcin Radzewicz. W tym sezonie Odra wystąpiła po raz ostatni w Pucharze INTERTOTO. Drugi z rzędu start nie powiódł się. Odpadliśmy w pojedynku z Dynamem Mińsk, a do rzutów karnych zabrakło jednej bramki.

W sezonie 2004/05 sinusoida gier Odry ponownie poszła ostro w dół. Zespół w rundzie jesiennej spisywał się bardzo słabo, czego efektem było zwolnienie trenera Wieczorka. Zespół przejął Franciszek Smuda, dawny piłkarz Odry. Mimo efektownej gry, nasza drużyna zdobyła tylko 11 punktów i musiała walczyć o byt występując w barażach. Przeciwnikiem był łódzki Widzew, a Odra dzięki zwycięstwu 3:1 w Łodzi i dwóch bramkach Mariusza Zganiacza, utrzymała się w ekstraklasie.