Półfinał Okręgowego Pucharu Polski

Odra Wodzisław
1 - 2
ROW 1964 Rybnik
8 lipca 2020 - 18.00 Stadion Aleja Okręgowy Puchar Polski Półfinał

Mecz ten przez ostatnie miesiące budził ogromne emocje, lecz ich eksplozja nadeszła wczoraj o godzinie 18.00, niestety bez kibiców na trybunach, ale z ogromną liczbą wspierających Niebiesko-Czerwonych poza stadionem, np. przed ekranami monitorów, czy za ogrodzeniem stadionu.

 

Szkoleniowiec Odry Wodzisław, Trener Adam Burek tego dnia wystawił najmocniejszy skład z możliwych zgłoszonych zawodników. Zabrakło wielu nowych zawodników, a zobaczyliśmy zawodników młodych, dopiero stąpających pierwsze kroki w seniorskiej piłce na przeciw piłkarzom z 3. ligi.

 

Deszcz, ponura aura, wszyscy wierzyli, że nie będzie to też ponury mecz i na swój sposób taki nie był, patrząc na liczbę bramek. Na prowadzenie z faworytem wyprowadził dopiero debiutujący w Odrze, 16-letni Arkadiusz Woś, który w 21. minucie pokonał bramkarza ROW-u i za sprawą tego gola mogliśmy usłyszeć, pierwszą po długiej przerwie, celebrację bramki Odry Wodzisław. Niebiesko-Czerwoni utrzymali prowadzenie z „goliatem” w postaci ROW-u do 76. minucie, bowiem do bramki Dumy Wodzisławia strzeżonej przez Grzegorza Wnuka trafił Łukasz Krakowczyk. Goście poszli za ciosem niczym Mike Tyson w swoich najlepszych walkach i zdobyli bramkę dającą im prowadzenie za sprawą wykorzystanej sytuacji przez Kamil Spratka w 80. minucie. Podopieczni Trenera Adama Burka nie podnieśli się po tych dwóch szybkich ciosach i przegrali to spotkanie.

Mecz, który nie był tylko meczem, dla każdego z niebiesko-czerwonym sercem zakończył się minimalna przegraną, ale czy porażką? Dla zawodników Odry, którzy podnieśli rękawice, którzy stanęli na przeciw 3. ligowca, często dopiero debiutując w klubie i to w takim meczu, to spotkanie nie musi być koniecznie porażką zważywszy na ich zaangażowanie i walkę do samego końca.

 

Po spotkaniu porozmawialiśmy ze szkoleniowcem Odry Wodzisław.

 

„Rozpoczęliśmy trzeci rok żmudnej pracy nad odbudową klubu, rok który w okresie pandemii jest dla nas zdecydowanie najtrudniejszy pod kątem organizacyjno-finansowym. Mam duży szacunek dla nas, jako ludzi, którzy mają w sercu Odrę, iż zorganizowaliśmy się na tyle, by podjąć wyrównaną walkę z wyżej notowanym rywalem. Rywalem, który jak dotąd był najsilniejszy w ostatnich latach. Gratuluję wygranej i życzę Trenerowi Buchale powodzenia w finale. W kontekście meczu jest wiele pozytywów, które na tym etapie przygotowań do ligi są bardzo istotne. Zagraliśmy w najsilniejszym na ten czas składzie, zagraliśmy o zwycięstwo, zostawiliśmy dużo zdrowia na boisku, grając dobry futbol w szczególności w pierwszej połowie. Daliśmy maksimum na ten czas, żałuję, że nie mogliśmy mieć fizycznego wsparcia trybun, ponieważ uważam, że nasi kibice bardzo by nam pomogli w trudnych momentach, w drugiej połowie, gdzie bardzo krwawiliśmy. Przed nami dalsza część przygotowań do ligi, gdzie zagramy o najwyższe cele. Ciężko pracujemy, aby godnie zastąpić zawodników, którzy mają propozycje z wyższych lig. Wierzę, że będziemy silniejsi niż w poprzednim sezonie, aczkolwiek proces związany z personaliami trwa. Na koniec gratuluję debiutów młodym zawodnikom, którzy w meczu pucharowym pokazali, że nie pękają. Trzymajmy się razem, sezon pełen wyzwań przed nami.”

 

Skrót meczu zrealizowany przez Śląskie TV

 

Skład Odry Wodzisław

Odra: Wnuk, Gać, Lalko (C), Sadio, Białas, Krzyżok, Chochulski (55. min. Kłosek), Woś (70. min. Szydłowski), Grzechynka, Sarki (60. min. Górnicki), Dudziński.

Na ławce pozostali: Patryk Riabowski i Filip Franiczek.

Debiuty tego dnia zaliczyli: Arkadiusz Woś (16 lat), Szymon Szydłowski (17 lat), Maciej Kłosek (18 lat), Dawid Chochulski (18 lat)