Damian Wróbel żegna się z Odrą Wodzisław

  • 31 grudnia 2021
  • Klub
  • 0
  • 949 Wyświetleń

Klub Odra Wodzisław oficjalnie informuje, że w dniu dzisiejszym swoją pracę w klubie zakończył Damian Wróbel.

Damian Wróbel dołączył do Odry Wodzisław w styczniu tego roku. Od początku praktycznie w pojedynkę łączył zarządzanie sprawami organizacyjnymi oraz sportowymi w naszym klubie. Swoim charakterem oraz wiedzą znalazł doskonałe porozumienie z zawodnikami, z którymi stworzył silną więź. Przez następne miesiące mimo ogromnych problemów klubu razem z trenerem Damianem Nowakiem poprowadził Dumę Wodzisławia do awansu do III ligi, a następnie sprawił, że Odra była w stanie przystąpić do tych rozgrywek. Zasługi Damiana Wróbla w naszym klubie można wymieniać w nieskończoność, ale raczej nie jest to konieczne, bo każdy kibic wie czego dokonał On w naszym ukochanym klubie.

Kilka słów od Damiana Wróbla na pożegnanie:

– Dziękuję wszystkim zawodnikom z którymi miałem okazję pracować. Dziękuję trenerom – od każdego z nich nauczyłem się wielu ciekawych rzeczy. Szczególne podziękowania kieruję do trenera Piotra Czopa i Marcina Wodeckiego, których z dumą nazywam przyjaciółmi. Dziękuję braciom Odrobina, którzy nie zostawili mnie i klubu w momencie gdy wydawało się, że nie wystartujemy w rozgrywkach III ligi, a wielu wtedy odwróciło się na pięcie. Dziękuję Michałowi Majdowskiemu – to człowiek orkiestra. Dziękuję właścicielowi klubu. Często mieliśmy inne zdanie, ale nigdy nie kończyliśmy rozmowy w złej atmosferze. Dziękuję wszystkim osobom, które swoją pracą pomogły nam osiągnąć sukces, jakim niewątpliwie był awans do III ligi i 25 punktów w rundzie jesiennej. Wszystkim od pracowników MOSiRu, po Prezesa serdecznie dziękuje. Oczywiście na koniec dziękuję kibicom – tym którzy jeżdżą po całej Polsce, by wspierać zawodników i pokazywać, że Odra Wodzisław to marka i 100 lat tradycji. Dziękuje kibicom którzy mnie wspierali, ale również tym którzy czasami krytykowali. Jestem świadomy tego, że nie wszystko robiłem dobrze, wiem że kilka rzeczy można było zrobić inaczej, lepiej. To, że w pewnym momencie w klubie zostałem sam pewnie jest tylko częściowym usprawiedliwieniem. Na pewno z podniesioną głową często będę gościł na meczach Odry, już jako kibic. Jeśli ktoś będzie chciał ze mną porozmawiać to nie będzie problemu. Pamiętajcie Odra Wodzisław To Wy! Odra nigdy nie zginie!

W imieniu ludzi z klubu, którzy w ostatnich miesiącach z Panem pracowali, dziękujemy za tę współpracę i zawsze będzie Pan mile widziany przy B8.

Dziękujemy i życzymy powodzenia!

Udostępnij:

Dodaj komentarz