20. kolejka: Gołkowice – ODRA 0:5

W przedświątecznej kolejce III grupy śląskiej Ligi Okręgowej Odra Wodzisław rozegrała wyjazdowy mecz z ostatnim zespołem w tabeli – KS 27 Gołkowice. Można było się spodziewać, że spotkanie będzie rozgrywane pod dyktando Odry, jednak gdy zobaczyliśmy rozmiary boiska w Gołkowicach oraz bardzo zły stan murawy wiadomo było, że w takich warunkach zagrożeniem mogą być niespodziewane sytuacje, rykoszety, kiksy, a najgorsze czego obawiali się nasi trenerzy – kontuzje zawodników. Na domiar złego w grze przeszkadzać miał mocny wiatr sprzyjający w pierwszej połowie zawodnikom gospodarzy.

Gołkowice bez respektu, jak przystoi na gospodarzy meczu, rozpoczęły zawody w dobrym tempie, bardzo odważnie i ostro atakując w każdej stykowej sytuacji naszych piłkarzy. Nasza drużyna w mocno „przemeblowanym” składzie spowodowanym kontuzjami zawodników rozpoczęła spokojnie, ale cały czas prowadząc grę i atakami próbując otworzyć wynik spotkania. Zawodnicy Odry mieli jednak trudności w ocenie rozmiarów boiska, a piłka podskakiwała i odbijała się często w niekontrolowany sposób od murawy.

Sygnał do ataku dał w 5 minucie Grzegorz Gojny, który pomknął prawą stroną, ale nieatakowany posłał podanie do wychodzącego na pozycję sam na sam Arkadiusza Ślesińskiego. Niestety trafiło ono za plecy napastnika Odry. Na boisku gra toczyła się w środku pola i pressing gospodarzy skutecznie ograniczał zapędy naszych zawodników. Dopiero w 18 minucie zanotowaliśmy kolejne zagrożenie bramki Gołkowic. Po ładnej dwójkowej akcji Ślesiński – Gojny ten drugi celnie uderzył piłkę z lewej strony, po ziemi w krótki róg. To uderzenie skutecznie interweniując nogami wybronił – dobrze znany naszym Kibicom, bramkarz gospodarzy – Radosław Sosna.

Zawodnicy KS 27 po raz pierwszy poważnie zagrozili Odrze w 19 minucie gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddali strzał na naszą bramkę, w której po raz pierwszy zobaczyliśmy Karola Wacławca. Bramkarz pewnie złapał futbolówkę, którą niezbyt pewnie wybili w pole obrońcy Odry. To był krótki okres przewagi gospodarzy, który zakończył się rzutem wolnym w 22 minucie, gdzie jednak strzał minął bramkę w dużej odległości.

Kolejne groźne akcje stwarzali już nasi zawodnicy. W 25 minucie wyróżniający się w tym meczu Sebastian Markiewicz pociągnął akcję prawą stroną, ale jego dośrodkowanie było zbyt głębokie. 2 minuty później zbyt słaby strzał po indywidualnej akcji oddał Grzegorz Gojny. 30 minuta – kolejny soczysty i piękny strzał S. Markiewicza – znów minimalnie obok słupka. Licznie zebrani Kibice Odry czekali aż w końcu piłka znajdzie swoją drogę do bramki. Mało brakowało by bramkę zdobyli jednak gospodarze… po akcji prawą stroną napastnik Gołkowic wyszedł na pozycję sam na sam z naszym bramkarzem ale jego strzał skutecznie, chociaż nieco intuicyjnie obronił nogami Karol Wacławiec.

Troszkę to poddenerwowało Niebiesko – Czerwonych, gdyż śmielej ruszyli do ataków. Odniosło to niemal natychmiastowy skutek – ładną akcję prawym skrzydłem przeprowadził Emanuel Markiewicz, zwodem „ściął” w kierunku środka pola karnego i został sfaulowany oddając piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Grzegorza Gojnego. Sędzia pokazał „wapno”, a skutecznym egzekutorem został pełniący funkcję kapitana Odry w tym meczu – Artur Gać.

Przed przerwą mogliśmy podwyższyć wynik, ale po strzale Ślesińskiego z 18 metra piłka lekko zmieniła tor lotu trafiając w nogę interweniującego obrońcy Gołkowic i (z naszej perspektywy), musnęła słupek wychodząc poza boisko.

Pierwsze 10 minut po przerwie to okres wyrównanej gry, a jedyna groźna akcja, to strzał gospodarzy po szybkiej akcji lewą stroną, który obronił nasz goalkeeper wybijając piłkę na rzut rożny.

W 58 minucie Kibice Odry doczekali się drugiej bramki. Ponownie strzelcem został Artur Gać i ponownie po strzale z rzutu karnego, który został podyktowany po zagraniu ręką jednego z obrońcy Gołkowic. Trener Odry Tomasz Włoka widząc, że mecz jest pod kontrolą postanowił dać szanse nowym zawodnikom. Na boisku kolejno pojawili się Mateusz Bogumiło, Mateusz Marcol i Damian Tarka. Nie wiadomo czy to jest przeczucie i „nos” Trenera czy szczęście i chęć pokazania się Kibicom z jak najlepszej strony. Fakt faktem wszyscy zmiennicy zaliczyli swoje trafienie w tym meczu.

W 75 minucie w swoim stylu, po szybkiej akcji, do piłki dopadł Rafał Czogalik doskonale dośrodkowując w pole bramkowe, gdzie skuteczną główką popisał się Tarka. Akcja za akcją Odra dążyła do podwyższenia wyniku. W 78 minucie po kolejnym strzale skuteczna interwencja bramkarza ratuje gospodarzy, ale 4 minuty później Radosław Sosna musiał po raz czwarty wyciągać piłkę z siatki. Tym razem prawą stroną pomknął na bramkę Marcol, wyszedł na pozycję sam na sam i strzałem w prostego podbicia w krótki róg nie dał szans do obrony. Ten sam zawodnik mógł podwyższyć dosłownie minutę później, ale tym razem bramkarz wyczuł intencje naszego napastnika.

Dosłownie „wisienką na torcie” była ostatnia bramka dla Odry. Kombinacyjna akcja i idealne krosowe podanie Gacia do S. Markiewicza wychodzącego z atakiem na lewym skrzydle. Ten drugi zaatakowany przez obrońcę przerzucił piłkę na drugą stronę boiska gdzie po małej przepychance ostatecznie trafiła ona do Mateusza Bogumiło. Z zimną krwią wykorzystał swoją szansę i ustalił wynik spotkania na 5:0 dla Odry Wodzisław.

Nasi zawodnicy zapewnili sobie i Kibicom radosne świętowanie w bardzo dobrym stylu pokonując KS 27 Gołkowice. Mamy nadzieję, że kontuzjowani zawodnicy dojdą do pełnej sprawności przed kolejnym meczem, gdzie Odra podejmować będzie u siebie zespół Fortecy Świerklany.

Materiał video

Galeria zdjęć

KS 27 Gołkowice 0:5 Odra Wodzisław
41′ (k) 58′ (k) Gać Artur (x2), 75′ Tarka Damian, 82′ Marcol Mateusz, 90′ Bogumiło Mateusz

KS 27 Gołkowice: Sosna Radosław – Chwedoruk Jarosław, Sajbor Jacek, Potysz Roman /kapitan/ (60′ Karasek Błażej), Czyż Olaf, Nowak Sebastian, Baranek Kamil, Syrek Piotr, Chrząszcz Kamil, Nowak Damian (72′ Borawski Łukasz), Łaski Dawid
Trener: Wiernik Krzysztof

Odra Wodzisław: Wacławiec Karol – Okrutny JonaszPrzydatek Krzysztof, Radler Błażej, Murlowski Mateusz (62′ Bogumiło Mateusz), Gać Artur /kapitan/, Markiewicz Sebastian, Markiewicz Emanuel, Czogalik RafałŚlesiński Arkadiusz (70′ Tarka Damian), Gojny Grzegorz (63′ Marcol Mateusz)
Trener: Włoka Tomasz

Sędzia: Łukaszczyk Paweł (Tychy)