3. kolejka: ODRA – Krzyżanowice 1:0

Takie mecze tworzą historię! W niedzielne, późne popołudnie na murawę stadionu – Alei przy ul. Bogumińskiej 8 wybiegła po dwóch latach przerwy drużyna Odry Wodzisław. W ramach 3 kolejki ligi okręgowej gr.3 Odra podejmowała dotychczasowego lidera – zespół LKS Krzyżanowice. Wypracowane porozumienie SSOW z Urzędem Miasta oraz umowa o najem stadionu z MOSiR umożliwiły organizację tego sportowego widowiska. Pewnie nikt nie zdawał sobie sprawy, że ten mecz przyciągnie na stadion rzesze spragnionych piłki Kibiców – fakt faktem, kolejka jaka ustawiła się przed kasami przypominała wszystkim pamiętne chwile, kiedy stadion tętnił życiem, a przez całe miasto niosło się echo głośnego dopingu Kibiców ekstraklasowej wówczas Odry. Można by rzec – Odra wróciła z meandrów do właściwego nurtu… Kibice ze Stowarzyszenia – organizatorzy spotkania postarali się, aby mecz mógł odbyć się przy świetle jupiterów – co zawsze dodaje atrakcyjności widowisku piłkarskiemu. Tak też było i tym razem. Stadion ożył już od pierwszej minuty, a do końca meczu trwał doping jakiego w Wodzisławiu dawno nikt nie słyszał! To wsparcie było bardzo potrzebne naszym piłkarzom, gdyż rywal postawił bardzo trudne warunki gry i wcale nie łatwo było sforsować szyki obronne drużyny z Krzyżanowic. Przewaga naszych zawodników zarysowała się już od pierwszych minut – pomimo braku treningów na tak dużym obiekcie nasi zawodnicy rozgrywali piłkę spokojnie i mądrze konstruując akcje od tyłu i szeroko, próbując raz po raz zaskoczyć rywali jednym długim przerzutem piłki za linie obrony. To była gra na rozpoznanie przeciwnika z jednej i drugiej strony. Gra długą piłką na takim boisku wymaga precyzji i szybkości – oba elementy były atutem Odry. Poza tym stwarzaliśmy duże zagrożenie z rzutów rożnych, a tych wykonywaliśmy kilka, gdyż nasi zawodnicy wykazywali się sprytem w sytuacjach, gdy brakowało zawodnika do dogrania piłki w polu karnym. Stadion wybuchnął euforią po golu strzelonym w 23 minucie przez Arkadiusza Ślesińskiego! Po kolejnym rzucie rożnym z lewej strony wykonywanym przez Artura Gacia piłka przeleciała nad polem karnym, zamykający akcję z prawej strony zawodnik Odry zgrał ją natychmiast główką do obrońcy ustawionego w środku pola. Ten nie zastanawiając się, idealnie posłał futbolówkę ponownie do pozostawionego bez opieki Gacia. Nasz zawodnik również nie przymierzając dośrodkował mocną piłkę na 5 metr gdzie nabiegali już nasi zawodnicy. Idealny strzał prawą nogą obok bezradnie interweniującego bramkarza gości zakończył widowiskową akcję. Goście nie mając nic do stracenia ruszyli do odrabiania strat, ale nie stracili przede wszystkim głowy. Rozgrywali groźne kontrataki, na które nasi obrońcy musieli być gotowi i czujni przerywając takie akcje jeszcze przed nasza strefą obronną. Odra do końca pierwszej połowy grała konsekwentnie nadal realizując skuteczną taktykę. Nasz bramkarz – Denis Firla również wykazywał się refleksem i czujnością w polu bramkowym oraz podczas rzutów rożnych, których nie brakowało po stronie Krzyżanowic. W końcówce I połowy zrobiło się groźnie, gdy goście ruszyli do ataku większą liczbą zawodników, dążąc do strzelenia gola wyrównującego „do szatni” – co zwykle, jak wiemy z relacji zawodników i trenerów, stwarza problemy psychologiczne dla rywali. Parę akcji mogło zakończyć się bramką, ale ostatecznie udało się przetrzymać ten trudny okres gry i na przerwę schodziliśmy z jednobramkową zaliczką. Na trybunach nie ustawał doskonały doping i atmosfera piłkarskiego święta trwała. Gdyby komuś postronnemu pokazać te obrazy i film z dopingiem prowadzonym przez grupę Ultras OW nikt nie uwierzy, że to jest 6 poziom rozgrywek piłki nożnej! Po przerwie zauważyliśmy nieco inny obraz gry – zawodnicy z Krzyżanowic również próbowali długich podań piłki, wzorem Odry, jednak niestety wiele z nich albo było niecelnych albo padało łupem dobrze ustawionych obrońców czytających doskonale grę. Parę razy akcje LKS-u kończyły się spalonymi – a to znowu efekt dobrego ustawienia całej linii naszej obrony. W II połowie mogliśmy podwyższyć wynik po akcjach i strzałach Tomasza Szydlika czy Rafała Czogalika, prób strzałów z dalszej odległości było więcej ale piłka mijała bramkę. Po okresie przewagi Odry zobaczyliśmy kolejny zwrot w akcji, zawodnicy nieco opadli z sił, a na boisku w drużynie gości pojawił się Trener – Wojciech Dzierżenga (przyp. red. Wychowanek i były zawodnik Odry Wodzisław). W naszym zespole również Trener Tomasz Włoka dokonał zmian i roszad w ustawieniu, a nasi zawodnicy poświęcali więcej uwagi obronie dobrego wyniku widniejącego wciąż na boiskowym zegarze. Przewaga gości rosła z każdą minutą, a w jednej z akcji świetnym refleksem i doskonałym timingiem popisał się po raz kolejny nasz goalkeeper wybijając czubkami palców piłkę uderzoną mocno i celnie z około 18 metra – zmierzającą niechybnie w światło bramki Odry. Wszyscy odetchnęli z ulgą, ale ostatecznie szczęście znów było po naszej stronie. W samej końcówce meczu goście na szalę rzucili wszystkie siły angażując się w akcje ofensywne, co stwarzało również dla naszego zespołu szanse na kontry. Do końca meczu umiejętnie rozgrywaliśmy jednak piłkę szanując czas i oszczędzając resztki sił, które zostały wylane z potem na boisko. 3 punkty zostają w Wodzisławiu i bardzo miło stwierdzić dodatkowo, że zostają przy Bogumińskiej. Liczymy na dalsze zgranie naszej drużyny i życzymy sobie oraz kibicom więcej takich meczy toczonych w dobrym tempie, z dramaturgią, pełnym zaangażowaniem zawodników i kibiców oraz świętowaniem sukcesu po ostatnim gwizdku sędziego. Odra nigdy nie zginie, jeśli nadal ma takich kibiców!

Bramki oraz wywiady (video)
Doping, bramka, otoczka meczowa (video)

Galeria zdjęć (1)
Galeria zdjęć (2)
Galeria zdjęć (sportowasilesia.pl)

Odra Wodzisław 1:0 LKS Krzyżanowice
23′ Ślesiński Arkadiusz

Odra Wodzisław: Firla Denis – Gać Artur /kapitan/, Przydatek Krzysztof (71′ Sell Łukasz), Okrutny Jonasz, Gojny Daniel, Krzyżok Krzysztof, Szydlik Tomasz, Ślesiński Arkadiusz (75′ Górnicki Piotr), Sadowski Daniel (85′ Leontiiev Oleksandr), Czogalik Rafał (63′ Tarka Damian), Krótki Paweł
Trener: Włoka Tomasz

LKS Krzyżanowice: Kuhn Mateusz – Bajsarowicz Ignacy, Cerkowniak Krzysztof, Łątkowski Kamil /kapitan/, Lemiesz Tomasz (38′ Grud Denis/68′ Dzierżenga Wojciech), Mura Łukasz, Oczkowski Mateusz (78′ Biły Dominik), Pawłowski Marcin, Staniek Łukasz, Turkiewicz Adam, Wilusz Mateusz
Trener: Dzierżenga Wojciech

Żółte kartki: Gojny Daniel (Odra) – Wilusz Mateusz (Krzyżanowice)

Sędzia: Goriwoda Mariusz (Zabrze)