Wywiad z nowym Prezesem Odry

Od tygodnia nowym Prezesem Zarządu Klubu jest Izabela Wiaterek. Dotychczasowej kierowniczce drużyny, a obecnie nowemu sternikowi zadaliśmy kilka pytań, na które odpowiedzi czekają fani wodzisławskiej Odry.

Kibiców ciekawi jaka jest Pani przeszłość zawodowa oraz obecna praca?
Dotychczas pracowałam jako specjalista ds. zatrudnienia, a obecnie jestem lektorem j. Niemieckiego.

Co skłoniło Panią do objęcia stanowiska Prezesa klubu?
Stowarzyszenie Sympatyków Odry Wodzisław od dłuższego czasu przygotowywało się do przejęcia większości udziałów spółki. W momencie, gdy udało się je przejąć, a dotychczasowy prezes ustąpił, jasnym było, że to właśnie spośród Stowarzyszenia zostanie wybrany nowy prezes. Zarząd wybrał moją osobę i postanowiłam spróbować. W klubie jestem od 6 lat i choć dotychczas zajmowałam się czymś innym, znam to od podszewki. Nie wiem czy sobie poradzę, ale wiem, że mam dobre ku temu dobre podstawy.

Jak Pani oceni pracę byłego Prezesa, Grzegorza Gostyńskiego?
Nie zostałam wybrana po to, by oceniać czyjąś pracę, lecz po to, by pomóc Odrze w stałym rozwoju.

Jakie ma Pani plany na poprawę wizerunku klubu i sytuacji finansowej Klubu?
Priorytet to ustabilizowanie sytuacji: tego jak jesteśmy postrzegani nie tylko przez kibiców czy władze miasta, ale przez całą społeczność. Rozdzielenie piłkarsko Wodzisławia nie sprzyja żadnemu z dwóch istniejących klubów i uważam, że trzeba tą sytuację unormować. Jeśli chodzi o sytuację wizerunkowo-finansową klubu, wierzę, że mają one dużo wspólnego. Z okazji podpisania ugody z miastem, wierzę, że w najbliższym czasie będziemy mogli ubiegać się o dotację. Mam również nadzieję, że nasza drużyna obudzi się wreszcie z letniego letargu i punktując w następnych meczach przyciągnie na stadion nie tylko kibiców, ale również potencjalnych sponsorów. Oczywiście działania zarządu i gra piłkarzy musi iść dwutorowo. W końcu ten klub tworzymy wspólnie.

Na jakim etapie jest wspomniana – w komunikacie, który pojawił się tydzień temu – ugoda ws. długu za wynajęcie stadionu?
Rozmowy nadal trwają, choć jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że szybko sprawa znajdzie swój pozytywny finał.

Czy Odrę stać na awans do IV ligi?
Oczywiście, że Odrę stać na awans. Mamy młody, zdolny zespół i trenera, który nad nim czuwa. Proszę nie zapominać, że jeszcze do niedawna byłam kierownikiem tej drużyny. Wierzę w chłopaków, w ich potencjał i w to, że ciężka praca, którą wkładają w treningi, przyniesie w końcu efekty.

Czy jako osoba bez doświadczenia na piastowanym stanowisku nie boi się Pani podjąć odpowiedzialności za Klub?
Oczywiście, że się boję, jednak mam wokół siebie wspaniałych ludzi – kibiców, którzy we mnie wierzą i w których ja wierzę. Patrząc na nich uwierzyłam, że Odra to my i że pasja oraz miłość do klubu przezwycięży każdy, nawet największy strach.